Marketing rekomendacji – potężna siła wzajemności

marketing rekomendacji

“Spłacaj każdy dług tak, jakby sam Bóg wystawił ci rachunek.”
Ralph Waldo Emerson

Użytkownik zirytowany?

Truizmem stało się już stwierdzenie, że klienci nie lubią otrzymywać informacji handlowych. Każdego dnia użytkownicy spotykają się z ogromnym szumem informacyjnym i deficytem uwagi. Wskaźnik Irytacji Reklamą wynosi 6/10, a w niektórych grupach nawet 8-10/10! (OMD Polska). Mało tego! 80% osób nie lubi reklam i twierdzi, że utrudniają im dostęp do pożądanych treści (AdStandard 2012). Sceptycyzm i brak zaufania klientów to problem wielu firm i blogerów.
Zachowanie nowych klientów jest w pełni zrozumiałe. W końcu Ty lub Twoja firma nie znajdujecie się tuż za rogiem. Nowi klienci chcą poznać Ciebie i polecane oferty. Preferują w pierwszej kolejności wypróbowanie czegoś, po to aby mieć pewność, że oferta reprezentuje prawdziwą wartość. Innymi słowy, chcą widzieć w Tobie kogoś bliskiego. Jako konsumenci wszyscy chętnie słuchamy i dzielimy się opiniami. Według Domu Badawczego Maison aż 56% osób liczy się ze zdaniem znajomych i wierzy w ich wiarygodność, a 67% osób chętnie sięga ponownie po polecony produkt czy usługę.
Dodatkowo kontakt z długoletnim klientem lub czytelnikiem jest zdecydowanie łatwiejszy. Badania wskazują, iż utrzymanie klienta jest 5 razy tańsze od pozyskania nowego kontrahenta; lojalny klient generuje ponadto większe zyski dla firmy.

Trochę teorii

Pojęcie The Thank You Economy (ekonomia wdzięczności) zawdzięczamy Gary Vaynerchuk, który w swojej książce pod tym samym tytułem opisuje, w jaki sposób udało mu się rozwinąć sklep z winami swojego ojca na skalę globalną. Zawdzięcza to głównie trosce o klientów. Vaynerchuk zasłynął dzięki swojemu nowatorskiemu wykorzystaniu mediów społecznościowych (Twittera, Facebooka i innych) do nawiązania bezpośrednich relacji z klientami. Większości osób z branży znany jest jako autor kilku bestsellerowych książek o marketingu i założyciel popularnego bloga. Gary trafił także na listę 20 osób, z których powinien brać przykład każdy przedsiębiorca (wg tygodnika Business Week).
Najkrócej mówiąc, sednem ekonomii wdzięczności jest właśnie kwestia “lubienia się”. Relacja tworzy się między ludźmi, którzy darzą się sympatią, wymieniają się ideami oraz wzajemnie się słuchają. Proces ten nie różni się niczym od tworzenia relacji z klientem czy czytelnikiem bloga.

Bądź przyjacielem

W czasach wszechobecnej reklamy żaden użytkownik nie jest w stanie skupić się na wszystkich docierających do niego przekazach marketingowych. Klikalność w reklamę display spadła do 0,1%. Większość potencjalnych klientów cierpi na banner blindness (ślepota banerowa) – nie widzi reklam. Tymczasem trzeba przypomnieć, że podstawowym prawem każdego, kto zainteresuje się oferowanym przez Ciebie produktem, jest poczucie indywidualności. Każdy ma swoje motywacje i przesłanki, by skorzystać z danego rozwiązania. Liczy więc na to, że je zrozumiesz. Dyktat klienta jest niepodważalny – dlatego w wyścigu wygrywają Ci, którzy potrafią skrócić dystans.
Dla partnerów w sieci afiliacyjnej i nie tylko, ważne jest generowanie nowych leadów. Coraz częściej w programach partnerskich pojawia się zapis, że “lead kontaktowy uznaje się za poprawny, gdy użytkownik, do którego dodzwoni się call center, nie był wcześniej klientem partnera”. Dlatego tak ważne są jakościowe treści i zaangażowani użytkownicy. Atutów tych brakuje stronom firmowym, serwisom z kodami rabatowymi czy porównywarkom cen. Pamiętaj że, tylko wartościowe treści są w stanie przyciągnąć nowych klientów.
Według badań Infolink, 73% konsumentów online jest poirytowanych, jeśli treści na stronie niosą ze sobą tylko przekaz reklamowy. Pisząc więc teksty skup się na oczekiwaniach swojego klienta. Postaraj się poznać go bliżej. Dowiedz się jakie ma zainteresowania, wartości, co go pasjonuje, jakie marki lubi, z kim się utożsamia. Dzisiejsze możliwości targetowania są coraz to bardziej zaawansowane, więc wykorzystaj to. Jeśli chcesz by Twoi użytkownicy zostali Twoimi wiernymi przyjaciółmi, nie możesz ich zanudzić.

Popularność terminu „content marketing” według Google Trends:
Popularność terminu „content marketing” według Google Trends

Dobra wiadomość!

Dlaczego są to dobre wiadomości dla Ciebie? Ponieważ duża część z Twojej konkurencji nie posiada ani cierpliwości, ani umiejętności aby zbudować silne relacje ze swoimi klientami. Zakasaj rękawy i zasłuż na miano przyjaciela, a Twoi odbiorcy na pewno Ci się odwdzięczą.

 

Mam nadzieję, że artykuł Ci się spodobał.
Chcesz wiedzieć więcej? Koniecznie zapisz się do naszego newslettera. Warto!

Komentarze:

TWÓRZ Z NAMI AFILL.ME

Masz Newsa? Chciałbyś przeczytać o czymś na naszym blogu?
NAPISZ DO NAS

Treść wiadomości

Imię

Email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych Pełna treść klauzuli